Projekt ustawy aktywizującej polską gospodarkę

Polski rząd zapowiedział rozpoczęcie przygotowań do nadejścia spodziewanej fali kryzysu ekonomicznego. Winą za niego obarcza się nadmierne zadłużenie niektórych państw, jak Grecja czy Portugalia a ostatnio Włochy. Ich obligacje są już tak mało wartościowe, że nikt nie chce ich kupować, wobec czego kraje te muszą sięgać po nowe kredyty, które jeszcze bardziej pogarszają sytuację. Polska, chociaż w porównaniu z większością krajów unijnych ma gospodarkę zdrową i relatywnie mało zadłużoną, to jednak musi się przygotować również na niespokojne czasy. Wiąże się to z faktem, iż ponad trzy czwarte naszego eksportu przeznaczone jest do strefy euro i jakiekolwiek załamanie u odbiorców, spowoduje zmniejszenie przez nich zamówień na polskie towary. Premier oświadczył wczoraj, że nasz rząd ma kilka pomysłów na uchronienie gospodarki przez załamaniem i w konsekwencji przez lawiną bezrobocia. Jednym z nich jest oferowanie preferencyjnych kredytów dla firm. Chodzi głównie o firmy małe i średnie, oraz o te przedsiębiorstwa, które swoją produkcję w większości przeznaczają na eksport do krajów Europy Zachodniej. Kredyty takie miałyby być wypłacane w euro, jednakże po kursie ustalonym przez państwo. Miałaby być to gwarancja stałości notowań tej waluty i spłaty niższej raty. Oblicza się, że w pierwszym roku przyznawania takich kredytów, skorzystać mogłoby z tej oferty ponad sto tysięcy firm. Potrzebne byłoby na to ponad osiem miliardów euro, które pochodziłyby w połowie z zasobów banku centralnego oraz z rezerw walutowych banków prywatnych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.